Puck - Wspominki z ślicznego Pucka

Do niedawna nie wiedziałem co to jest prawdziwe surfowanie. To słowo zawsze łączyło mi się wyłącznie z komputerem. Kiedy więc zobaczyłem tam Puck noclegi i wyczytałem, że to najodpowiedniejsze miejsce do nauki surfingu postanowiłem tam się wybrać. Tak jest - wyszukać tam szkołę pływania na desce to żadna trudność. Okazuje się, że i chwycić trochę tego sportu jest raczej niezmiernie łatwo. A może to jedynie Puck sprawia, że niemal wszystko tu się robi bez trudu? Zdecydowanie ja bez większego wysiłku w parę dni opanowałem tę sztukę. Sporty morskie to moja ogromna pasja. Najchętniej używam sobie kiedy pływam na Windsurfingu. Przede wszystkim wtedy, gdy do użytku mam rozkołysane fale Pucyfiku. Od lat latem obieram azymut na Puck by tam radować się ze wspaniałości morza zamkniętego w zatokę. Kiedyś był tu groźny w kraju port wojenny. Dziś jest najpotężniejszy klub żeglarski, gdzie młodzi i starzy mogą bawić się w wilki morskie. Nie istotne czy na żaglówce, czy na desce surfingowej a może z latawcem. To ostatnie to dopiero super frajda. Można sobie i pływać i latać na przemian. Wyjątkowo interesującego święta byłem widzem , przebywając w ubiegłym roku nad morzem Odwiedziłem Puck bo krewni mocno zachwalali to nadmorskie miast. Akurat przyjechałem na wielkie święto. 28 czerwca, w uroczystość Apostołów Piotra i Pawła do puckiego kościoła pod tym wezwaniem przychodzą pielgrzymi ze wszystkich stron zatoki gdańskiej. Jest to wyjątkowa pielgrzymka bo odbywa się nie na pieszo, ale na żaglówkach. Przypływają mieszkańcy tych okolic ale i wczasowicze pożyczają łodzie i pielgrzymują wraz z nimi.